W obiektywie...

01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14

Relikwie św. Bernardyna i rekolekcje wielkopostne

REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE ORAZ NAWIEDZENIE RELIKWII ŚW. BERNARDYNA ZE SIENY
w parafii Zwiastowania NMP - Sanktuarium Matki Bożej Skępskiej
24 - 27 marca 2019 r
.

 

 

 

 

 

 

 

 

NIEDZIELA - 24 marca - NAWIEDZENIE RELIKWII ŚW. BERNARDYNA ZE SIENY

7.00 - Msza św. z nauką ogólną

8.30 - Msza św. z nauką ogólną

10.00 - Msza św. z nauką dla dzieci

11.30 - Suma i procesja z relikwiami św. Bernardyna - J.E. Ks. Bp Mirosław Milewski

- Po sumie i procesji Gorzkie Żale z kazaniem pasyjnym

15.00 (Huta) - Msza św. + nawiedzenie relikwii

15.00 - Msza o dar potomstwa

17.30 - Msza św. z nauką ogólną

 

PONIEDZIAŁEK - 25 marca - Odpust ZWIASTOWANIA NMP

7.00 - Msza św. z nauką ogólną

9.00 - Msza św. z nauką ogólną

15.00 (Huta)- Msza św. z nauką ogólną

17.00 - Nabożeństwo Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego

17.30 - Suma odpustowa z procesją i nauką ogólną

 

WTOREK - 26 marca

7.00 - Msza św. z nauką ogólną

9.00 - Msza św. z nauką ogólną

16.45 - Droga krzyżowa

17.30 - Msza św. z nauką ogólną

 

ŚRODA - 27 marca

7.00 - Msza św. z nauką ogólną

9.00 - Msza św. z nauką ogólną

17.00 - Różaniec

17.30 - Msza św. z nauką ogólną + błog. na zakończenie rekolekcji

Wielki Post

 

 

Po co nam Wielki Post?


Wielki 40-dniowy post rozpoczynamy w środę popielcową od symbolicznego posypania głowy popiołem. Jest on symbolem kruchości i przemijalności ludzkiego życia, ale także znakiem żałoby i pokuty. Znak ten ma ogromne znaczenie dla przeżywania Wielkiego Postu. Każdy, kto posypuje głowę popiołem przyznaje przed Bogiem, że jest grzeszny i pragnie prawdziwego nawrócenia.



Jak powiedział Benedykt XVI – Nie jest to oczywiście zwykły rytuał, ale coś bardzo głębokiego, co porusza nasze serca. Pozwala nam zrozumieć aktualność napomnienia proroka Joela, który w imieniu Stwórcy woła: „Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, i lament. Rozdzierajcie jednak wasze serca, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana, Boga waszego!” (Jl 2,12). Zaraz jednak papież dodaje, że nie wystarczą jedynie zewnętrzne znaki – Po cóż bowiem – pyta natchniony autor – rozdzierać szaty, jeśli serce pozostaje dalekie od Pana, a zatem od dobra i sprawiedliwości? Oto co jest naprawdę ważne: nawrócenie do Boga sercem szczerze skruszonym, aby zjednoczyć w sobie Jego miłosierdzie (por. Jl 2, 12-18). Benedykt XVI w orędziu na Wielki Post w roku 2008 podkreślił także, że – Wielki Post każdego roku stwarza nam opatrznościową okazję do refleksji nad sensem i wartością naszego życia chrześcijańskiego i pobudza nas do odkrywania miłosierdzia Bożego, abyśmy sami z kolei stawali się bardziej miłosierni względem braci. W okresie Wielkiego Postu Kościół przypomina pewne szczególne zobowiązania, które w konkretny sposób mają pomagać wiernym w tym procesie wewnętrznej odnowy; są nimi modlitwa, post i jałmużna.

40 dni pracy nad sobą


Tak naprawdę przez wszystkie wieki, odkąd Kościół zaczął celebrować Wielki Post, niewiele się zmieniło. Nadal nawołuje się ludzi do modlitwy, postu i jałmużny. Kościół każdego roku nawołuje do 40-dniowej pracy nad sobą. Skąd się w ogóle wzięła ta liczba 40 dni? Związana jest ona z wieloma ważnymi wydarzeniami w Biblii jak: 40-letnia wędrówka narodu wybranego, 40-dniowy potop, 40-dniowy czas, jaki dał Jonasz Niniwie na nawrócenie się, a wreszcie jest to 40-dniowy pobyt Chrystusa na pustyni i walka z szatanem. W każdym z tych wydarzeń mamy przedstawioną specyfikę Wielkiego Postu: modlitwa, walka z grzechem, praca nad sobą, pokuta. W każdym z tych wydarzeń widzimy, że osiągnięcie celu jest jakimś procesem i aby go osiągnąć, trzeba ciężko pracować, wyzbywać się wszystkiego, co grzeszne i oddawać całe swoje życie Bogu.

Po co nam ten czas umartwiania? Mało nam w życiu problemów i przykrych sytuacji? Każdego dnia człowiek przeżywa jakieś trudności, więc po co jeszcze dokładać sobie nowych obowiązków i zmartwień? Żyjemy w ogromnym pędzie, chcąc nadążyć za wszystkimi przemianami, które dzieją się wokół nas, sami zaczynamy gonić za ulotnymi wartościami. Będąc w ciągłym ruchu i chaosie, trudno usłyszeć Boga. Kościół jednak każdego roku pokazuje, że wcale nie trzeba zawsze za czymś gonić. Wielki Post może się stać właśnie taką próbą zatrzymania się w tym pędzącym świecie nad tym co ważne, co istotne dla naszego życia. Nigdy na nic nie wystarcza nam czasu, więc może niech pierwszym postanowieniem będzie wstrzymanie tego tempa życia? Tylko w ten sposób można coś zauważyć, kiedy człowiek ma czas na przemyślenia, kontemplację, zwyczajne pobycie z samym sobą, a także z Bogiem.

Jeść czy nie jeść słodyczy?


Wiele osób podejmuje zobowiązania czysto zewnętrzne, jak np. niejedzenie słodyczy czy niepicie kawy. Dobrze, że mamy jakieś postanowienia, tylko co z naszym sercem i duszą? Często właśnie skupiamy się na takim „zewnętrznym” przeżywaniu postu. Traktujemy ten czas tylko jako piękną tradycję, bliską naszej naturze. My, Polacy, szczególnie lubimy się umartwiać, więc podejmujemy jakieś postanowienia, o których mówimy wszystkim wokół, żeby każdy widział, jak bardzo cierpimy, że nie jemy tych słodyczy. W ten sposób w ogóle nie przeżywamy tego czasu, tylko go przeczekujemy.

Cel? Ku spotkaniu ze Zmartwychwstałym


Przecież w tym czasie wcale nie chodzi o to, żeby się katować. Wielki Post ma nas przybliżać do Zmartwychwstałego, ma budzić w nas drzemiące dobro, usuwać skutki grzechu. Ten czas ma nas doprowadzić do większego rozmodlenia, do uważnego słuchania słów Boga i do kierowania się w życiu tymi słowami. A te posty i wyrzeczenia mają nam tylko pomóc osiągnąć ten cel. Mają nam ułatwić spotkanie z Panem. 

Wielki Post, szczególnie w tym ogólnym pędzie, pokazuje nam swoją wartość. Pomaga nam podjąć refleksję nad swoim życiem. Poszukiwanie Boga w tym czasie staje się poszukiwaniem samego siebie. Co roku Bóg daje nam możliwość wyciszenia się i wsłuchania w Jego słowa. Tylko w ten sposób namacalnie zobaczymy Chrystusa w swoim życiu, jeżeli wsłuchamy się w to, co do nas mówi. A posty będą namacalnie uczyły, że nie samym chlebem żyje człowiek.

Wielki Post ma pokazać każdemu, że Chrystus umarł właśnie dla mnie i dla mnie też zmartwychwstał, abym miał życie wieczne. Każdy z nas posiada grzeszną naturę, a każdy grzech oddala nas od Pana. Czasem to nagromadzenie grzechów sprawia, że trudno nam jest przyznać się przed Bogiem, że jesteśmy grzeszni i słabi i że potrzebujemy Jego pomocy. Jednak świadomość własnej grzeszności pozwoli nam na zapanowanie nad tą sferą życia. Dlatego też w Wielkim Poście nawołuje się do nawrócenia, do przyjścia do Pana z całym tym brudem, w którym jesteśmy umoczeni. Bóg zawsze nas wysłucha i ukoi w bólu. A systematyczna modlitwa i posty pomogą nam wytrwać przy Panu.

Bardzo ważna jest właśnie w tym czasie modlitwa. Kościół daje nam wiele możliwości kontemplowania ofiary Chrystusa: jest możliwość udziału w drodze krzyżowej, śpiewania Gorzkich Żali czy też adorowania krzyża. Wszystko to przybliżać nas będzie do Boga, do prawdy, że Bóg nie umarł za jakiś nieokreślonych ludzi tylko właśnie za mnie!

Zawsze trzeba pamiętać, że Wielki Post kończy się Zmartwychwstaniem, że to dzięki śmierci krzyżowej zostało otwarte dla nas niebo. Dlatego nigdy sam post nie powinien stanowić wartości samej w sobie tylko ma służyć wewnętrznej przemianie.

Wielki Post ma nas nie tylko przybliżać do Boga, ale także do każdego człowieka poprzez jałmużnę i uczynki miłosierdzia. Miłość do Boga wyrażamy poprzez miłość bliźniego, dlatego w tym czasie powinniśmy dawać coś z siebie drugiemu człowiekowi. I nie chodzi tu tylko o datki materialne dla potrzebujących, ale o zwyczajne przebywanie z drugą osobą, pomaganie bliźnim nawet w najdrobniejszych sprawach. W ten sposób wyzbywamy się egoizmu, staramy się żyć dla innych i otwieramy się na potrzeby innych ludzi.

Wszystkim tym praktykom powinna towarzyszyć spowiedź, traktowana nie jako wielkopostny obowiązek, ale jako autentyczna chęć pojednania się z Bogiem. Wyzbycie się grzechu sprawi, że łatwiej będzie nam czynić dobro, dostrzeżemy ciemne strony naszego życia, ale też będziemy mieć więcej siły na przeciwstawianie się pokusie grzechu.

Bardzo ważnym elementem wielkopostnej pracy nad sobą są rekolekcje, od których powinniśmy rozpoczynać ten czas. To rekolekcje powinny wyznaczać nam cel naszej pracy, umacniać nas w podjętych postanowieniach i dawać nam siłę do podejmowania wysiłku. Prawie na każdej parafii, na początku Wielkiego Postu, są one organizowane. Ale istnieje także możliwość wyjazdów na rekolekcje zamknięte. Osoby, których życie nabiera ogromnego tempa potrzebują całkowitego zatrzymania, by móc zastanowić się nad istotą swojej wiary, zmienienia środowiska na takie, które bardziej będzie sprzyjało podejmowaniu refleksji. Tu godne polecenia są rekolekcje ignacjańskie przeżywane w całkowitej ciszy. Ta cisza każdemu pozwala usłyszeć Boga, którego normalnie nie jesteśmy w stanie usłyszeć. 

Wszystkie te propozycje mogą pomóc nam właściwie przeżyć Wielki Post, ale wszystkie te czynności muszą wynikać z głębokiej potrzeby serca, z chęci wewnętrznej przemiany i potrzeby spotkania się z Bogiem. Bóg nie zostawia nas samych, każdemu z nas pomaga dźwigać krzyż i podnosi z upadków, gdy nie mamy już sił, aby wstać samemu. Wielki Post powinien być właśnie takim podnoszeniem się z upadku, do którego Chrystus wzywa każdego z nas. 

Justyna Maciejewska

 

 

 

52 Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu

 

 

Młodzi, trzeźwi i wolni. 52. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu na początku marca

Od 3 do 9 marca będzie trwał 52. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu.

 
 

Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych na rok 2019 przyjął hasło: „Młodzi, trzeźwi i wolni”. Inspiracją był między innymi Synod Biskupów nt. „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”, który odwołuje się do trudnej sytuacji, w jakiej żyją młodzi. Jest to też ważny etap w realizacji Narodowego Programu Trzeźwości. Odpowiedzialność za trzeźwość młodych, czyli za ich trzeźwe myślenie, za ich bycie wolnymi od wszelkich uzależnień spoczywa na wszystkich dorosłych, zwłaszcza na rodzicach, kapłanach, nauczycielach i wychowawcach. W Przesłaniu Narodowego Kongresu Trzeźwości, który odbył się w 2017 r., delegaci ze wszystkich polskich diecezji zwrócili się z prośbą do duszpasterzy i wiernych świeckich o wzmożoną modlitwę o trzeźwość, a także aktywizację grup i środowisk troszczących się o wychowanie dzieci i młodzieży w abstynencji.

Zespół KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych przygotował Vademecum na rok 2019. Jego głównym tematem jest właśnie wychowanie młodzieży w wolności od wszystkiego, co szkodzi i co oddala od szczęścia. Wsparcie i pomoc wychowawcza, jakiej młodzi ludzie potrzebują, by wzrastać w miłości i wolności dzieci Bożych, wymaga współdziałania wielu środowisk, w tym wspólnot Kościoła.

Fragment z artykułu ks. dra Marka Dziewieckiego:

Zespół Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych zdecydował, że punktem wyjścia w realizacji Narodowego Programu Trzeźwości będzie troska o wychowanie dzieci i młodzieży w wolności. Nie zmniejszymy w radykalny sposób braku trzeźwości w naszym społeczeństwie i nie przeciwstawimy się skutecznie złej obyczajowości dopóty, dopóki nie zadbamy o to, by młode pokolenie miało trzeźwy start w dorosłe życie. Gdy w zintegrowanym działaniu wszystkich form duszpasterstwa i wszystkich ludzi dobrej woli w naszej Ojczyźnie podejmiemy trud wychowania młodego pokolenia w wolności do prawdy, miłości i odpowiedzialności, wtedy zaczniemy skutecznie chronić dzieci i młodzież przed wszystkimi wypaczonymi i nieszczęsnymi sposobami korzystania z daru wolności, w tym także przed takimi sposobami myślenia, przeżywania i postępowania, które prowadzą do nietrzeźwości i jej katastrofalnych skutków. Rozmiary zagrożeń w tej dziedzinie przyjęły już rozmiary epidemii i klęski społecznej. Badania potwierdzają, że około 90% piętnastolatków ma już za sobą inicjację alkoholową. Co trzeci piętnastoletni chłopak i co czwarta piętnastoletnia dziewczyna przyznaje się w anonimowych ankietach do upicia przynajmniej raz w ciągu ostatniego miesiąca.
Wychowanie dzieci i młodzieży w wolności od zła i w cnocie trzeźwości nie jest jakimś mile brzmiącym sloganem czy ogólnikiem, którego nie dałoby się rozpisać na szczegółowe zadania i programy. Przeciwnie, to zadanie bardzo konkretne, które można i należy rozpisać na szczegółowe scenariusze pracy z dziećmi i nastolatkami. Wychowanie młodego pokolenia w odpowiedzialnej wolności, która owocuje trzeźwą postawą w każdej dziedzinie życia, wymaga tego, by dorośli pomagali wychowankowi w zajęciu dojrzałej postawy wobec ciała, płci i seksualności, wobec myślenia, emocji i uczuć, wobec norm moralnych i podstawowych wartości, wobec własnej wolności, a także wobec Boga, samego siebie i innych ludzi.


Od 3 do 9 marca 2019 roku będzie trwał 52. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu.

źródło: o. Oskar Puszkiewicz  OFM, Zespół Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych

2 lutego - Ofiarowanie Pańskie. Matki Bożej Gromnicznej. Dzień Życia Konsekrowanego

 

2 lutego Kościół obchodzi Święto Ofiarowania Pańskiego, upamiętniające ofiarowanie Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej, które zgodnie z prawem Mojżeszowym miało miejsce w 40. dniu po narodzinach dziecka. Dawniej święto to nazywano też Oczyszczeniem Najświętszej Maryi Panny, co także miało związek z prawem żydowskim. W Polsce jednak znane jest przede wszystkim jako Święto Matki Bożej Gromnicznej. Jest to też Światowy Dzień Życia Konsekrowanego.

 

 

 

 

W dzień Maryi Gromnicznej!

Hula wicher po polu, szumi zamieć po borze;

Stary kościół z modrzewia

Dziwnie płonie i gorze.

Przez otwarte ościeże

Lud przeciska się ławą […]

W każdym ręku gromnica

Jarkim światłem się świeci […]

A ludziska wzdychają

Że aż ściany się trzęsą

Do tej Pani w ołtarzu

W pozłocistym robronie

Do tej Matki Gromnicznej

O śmierć lekką przy zgonie […]

Idą ludzie z kościoła

Bez obawy i lęku –

Ten się śmierci nie boi

Co gromnicę ma w ręku!

(K. Laskowski, Na Gromniczną)

 

Polska religijność czci Maryję

Jak pisał Zygmunt Gloger, polski historyk, etnograf i folklorysta, „Jak piątek Panu Jezusowi tak sobota poświęcona była Matce Boskiej; w tym dniu we wszystkich domach zapalano światło pod jej obrazami. Wszystkie święta Bogarodzicy obchodził cały naród bardzo uroczyście – tak jej Oczyszczenie 2 lutego Matki Boskiej Gromnicznej; jak Zwiastowanie 25 marca; Wniebowzięcie – 15 sierpnia nosi nazwę Matki Boskiej Zielnej; Narodzenie – 8 września – Matki Boskiej Siewnej i Niepokalane poczęcie – 8 grudnia”. Warto dodać, że przed wojną Święto Matki Bożej Gromnicznej było dniem wolnym od pracy.

Gromnica

Już od IX w. wierni w dniu Maryi Gromnicznej przynoszą do kościoła do pobłogosławienia gromnice. Nazwa tych świec wywodzi się od słowa „grom”, gdyż gromnice zapalano w czasie burzy, stawiano w oknie i modlono się, by Maryja oddaliła pioruny i odpędziła wszelkie zło. Liturgia święta koncentruje się wokół Jezusa – „światła na oświecenie pogan”. To światło pojawia się także w wymiarze niemetaforycznym. Na początku liturgii ma bowiem miejsce procesja z płonącymi świecami. Jest ona znakiem kroczenia przez życie z Jezusem, który jest „Światłością świata”.

Dawniej gromnice paliły się przez całą Mszę Świętą i zgodnie ze zwyczajem, należało je zapalone zanieść do domu. Płomieniem wypalało się następnie krzyż na belce sufitu. Mawiano także, że „kto płomień zachowa, albo komu trzy krople wosku na rękę padną, ten szczęśliwą ma wróżbę”.

Gromnica jeszcze do niedawna postrzegana była jako przedmiot o wręcz magicznych właściwościach. Była  przechowywana z wielką dbałością, zapalana przed obrazem Matki Bożej w każde maryjne święto, a podczas burz i nawałnic nie tylko stawiano ją zapaloną w oknie, ale też obchodzono z nią całe domostwo, aby nie dopuścić do niego żadnego nieszczęścia. Powszechna była także wiara w to, iż gromnica odstrasza wilki, stąd zabierano ją w drogę prowadzącą przez las. Zwyczaj ten związany był z legendą, według której Matka Boska uratowała wilcze szczenię przed ludźmi, którzy chcieli je skrzywdzić. Od tej pory wierzono, że Maryja chroni wilki przed ludźmi, ale i ludzi przed wilkami.

Ta niezwyczajna świeca miała od zawsze jeszcze jedno ważne zadanie. Gromnicę zapalało się bowiem przy umierającym, a po jego śmierci wkładano ją w ręce zmarłego. Oznaczało to, że na wzór „roztropnych panien” wychodzi on z płonącą lampą na spotkanie swego Oblubieńca. Polska religijność potrafiła także i tu odnaleźć maryjny charakter. To przecież Maryja, ta, która zaniosła Światłość Prawdziwą – Jezusa do świątyni, teraz najlepiej pokaże drogę i poprowadzi duszę konającego wprost do wiekuistej światłości, do nieba.

„Gromnica, zimy połowica”

Według starego polskiego przysłowia „Gromnica, zimy połowica”. Z nadejściem Maryi Gromnicznej wypatrywało się już bowiem wiosny. Tradycja ta może być związana z dawnym celtyckim świętem Imbolc, przypadającym na początek lutego, a poświęconym bogini wiosny. Palono wtedy ogniska i próbowano przyspieszyć powrót słońca.

W polskiej tradycji ludowej powiązanie 2 lutego z nadejściem wiosny przetrwało. Świadczą o tym nie tylko przysłowia, ale także ślady w literaturze, jak chociażby w wierszu Antoniego Leśniaka Gromniczna gaździna: „Pośród nocy cichej, / w sukience płótnianej, / Ku wioszczynie lichej / Idzie niebios Pani. […] a w dłoni przejasnej / Gromnica się pali. / Ona to płomieniem / Gromnicznej światłości / Ziemię – w wiosnę zmieni. / Smutek w pieśń radości. / W polach dłonią szczodrą / Porozsiewa kwiaty, czerwone i modre / Maki i bławaty”.

Ale choć Maryja Gromniczna zapowiadała już upragnioną wiosnę, to mądrość ludowa nie dała się oszukać, przecież wiadomo było, że „Gdy słońce świeci na Gromnicę, to przyjdą mrozy i śnieżyce”, że „Gdy na Gromnicę z dachu ciecze, zima się jeszcze przewlecze”, i że „Gdy na Gromniczną roztaje, rzadkie będą urodzaje”.

Katarzyna Gorgoń

 

 

 

 

 

DZIEŃ ŻYCIA KONSEKROWANEGO


W 1997 r. Jan Paweł II właśnie w to święto ustanowił Światowy Dzień Życia Konsekrowanego, stwarzając okazję do głębszej refleksji całego Kościoła nad darem życia poświęconego Bogu. Matka Najświętsza ofiaruje Panu Bogu największy Dar, jaki otrzymała - Syna, Jezusa Chrystusa, a tym samym składa w ofierze siebie. Podobną ofiarę, z siebie samych w miłości do Chrystusa, składają osoby konsekrowane. Podkreślił to Jan Paweł II, mówiąc: "Ofiarowanie Jezusa staje się wymowną ikoną całkowitego oddania własnego życia dla tych, którzy powołani są, aby odtworzyć w Kościele i w świecie, poprzez rady ewangeliczne «charakterystyczne przymioty Jezusa, dziewictwo, ubóstwo i posłuszeństwo»" (Vita consecrata, nr 1).

W orędziu na I Dzień Życia Konsekrowanego Ojciec Święty określa jego potrójny cel.
Odpowiada on po pierwsze, osobistej potrzebie uroczystego uwielbienia Pana i dziękczynienia za wielki dar życia konsekrowanego, życia które ubogaca i raduje Wspólnotę chrześcijańską poprzez swoje wielorakie charyzmaty oraz poprzez budujące owoce tak wielu istnień, całkowicie oddanych dla sprawy Królestwa.
Dzień Życia Konsekrowanego ma - po drugie - za zadanie przyczynić się do poznania i do szacunku dla życia konsekrowanego ze strony ludu Bożego.
Trzeci powód odnosi się bezpośrednio do osób konsekrowanych, zaproszonych do wspólnych i uroczystych obchodów niezwykłych dzieł, których Pan w nich dokonał, aby odkryć jeszcze bardziej w świetle wiary blaski tego Bożego piękna, które przez Ducha promieniują w ich sposobie życia, oraz aby jeszcze żywiej uświadomić sobie ich niezastąpioną misję w Kościele i w świecie.

"Życie konsekrowane znajduje się w samym sercu Kościoła jako element o decydującym znaczeniu dla jego misji, ponieważ wyraża najgłębszą istotę powołania chrześcijańskiego oraz dążenie całego Kościoła-Oblubienicy do zjednoczenia z jedynym Oblubieńcem" - podkreśla Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej Vita consecrata. "Życie konsekrowane nie tylko w przeszłości było pomocą i oparciem dla Kościoła, ale stanowi cenny i nieodzowny dar także dla teraźniejszości i przyszłości ludu Bożego, ponieważ jest głęboko zespolone z jego życiem, jego świętością i misją".

Historia Kościoła pokazuje, że w każdym czasie są ludzie, którzy na wzór ewangelicznej Marii pragną "obrać lepszą cząstkę" - podejmują życie w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie, by sercem czystym i niepodzielnym służyć Chrystusowi Panu i bliźnim. Historia ukazuje, że życie w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie pozwala na osiągnięcie miłości doskonałej.

Praktykowanie rad ewangelicznych stanowi oś życia zakonnego. Składane śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa dotykają trzech podstawowych dziedzin życia.
Pierwszy - ślub czystości - jest wyborem Chrystusa jako jedynej miłości i dlatego wiąże się z dobrowolną rezygnacją z życia małżeńskiego. Ta miłość oblubienicy do Oblubieńca znajduje swoje przedłużenie w miłości do tych, których wszyscy opuścili.

Ślub ubóstwa jest odpowiedzią życia konsekrowanego na powszechnie obecną dzisiaj "materialistyczną żądzę posiadania, lekceważącą potrzeby i cierpienia słabszych i wyzutą z wszelkiej troski o zachowanie równowagi zasobów naturalnych" (Vita consecrata, nr 89).

Ślub posłuszeństwa związany jest natomiast z kulturą wolności, ściśle związaną z szacunkiem dla osoby ludzkiej, z pomniejszaniem obszarów niesprawiedliwości i przemocy. "Posłuszeństwo właściwe dla życia konsekrowanego ukazuje w sposób szczególnie wyrazisty posłuszeństwo Chrystusa wobec Ojca i opierając się na tej właśnie tajemnicy, poświadcza, że nie ma sprzeczności między posłuszeństwem a wolnością" (Vita consecrata, nr 91).

Powołanie do życia zakonnego jest radą, do której wzywa nas Jezus Chrystus. Rady ewangeliczne, w ich wielości, są proponowane wszystkim uczniom Chrystusa. Doskonałość miłości, do której są powołani wszyscy wierni, nakłada na tych, którzy w sposób wolny przyjmują wezwanie do życia konsekrowanego, obowiązek praktykowania ubóstwa i posłuszeństwa oraz czystości w bezżenności dla Królestwa.
Zakony wyrastały w historii Kościoła, powstawały w nim i jemu służyły. Chrześcijanie pragnący żyć w całkowitej zgodzie z ideałami swojej religii, zasilali źródło Kościoła zagrożonego stale przez oschłość i zepsucie. Zakony są ważną cząstką Kościoła. Zapotrzebowanie na ich działalność nie maleje, lecz wręcz przeciwnie - rośnie. Jan Paweł II w czasie spotkania z zakonami na Jasnej Górze 5 czerwca 1979 r. stwierdził, że bez zgromadzeń zakonnych, bez życia poświęconego Bogu poprzez śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa Kościół nie byłby w pełni samym sobą. "Wasze domy - mówił Ojciec Święty - powinny być przede wszystkim ośrodkami modlitwy, skupienia i dialogu, osobistego i wspólnotowego z tym, który jest i ma pozostać pierwszym i naczelnym rozmówcą w każdym waszym pracowitym dniu".

Źródło: Internet

 

Licznik odwiedzin:

0828971
www.bernardyni.pl www.diecezjaplocka.pl Katolickie Radio Diecezji Płockiej

Projekt i wykonanie: Ostrowski Michał