W obiektywie...

01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14

MAJ MIESIĄCEM MARYJNYM



Św. Augustyn miał wyrazić bardzo ważną prawdę związaną z działaniem Boga w świecie i w człowieku: łaska nigdy nie niszczy natury, ale ją uszlachetnia, nakłada się na nią i przyczynia się do jej przemiany. Jest to ważna wzmianka, która pozwolą zrozumieć również charakter maryjny, jaki celebrujemy w miesiącu maju. Po pierwsze, działanie łaski dostosowuje się do natury człowieka będącego w drodze i w ustawicznym rozwoju; po drugie, działanie to korzysta z wszelkich zmian, jakie w tym czasie zachodzą, w wyniku działań kulturowych i cywilizacyjnych człowieka, i w ten sposób przyczynia się do jego postępu duchowego, już nie mówiąc o jego zbawieniu. Nie dziwi więc, w tej perspektywie to, że święcimy i błogosławimy przedmioty codziennego użytku; lub to, że zastępujemy niegdyś święta pogańskie — chrześcijańskimi.

Pogańska Artemida i chrześcijańska Maryja

Chrześcijaństwo bowiem, krzewiąc swą misję ewangelizacyjną w świecie przejmowało i dalej przejmuje zastane elementy kulturowe i tubylcze poszczególnych narodów nadając im nowe, chrześcijańskie znaczenie. Tak było również w przypadku przejęcia miesiąca maja. Niegdyś, w starożytności był to miesiąc związany z kultem bogini Artemidy z Efezu, a już od V w. po Chr., kiedy to ogłoszono pierwszy dogmat maryjny na soborze w Efezie, zaczęto akcentować charakter maryjny tego miesiąca.

Oczywiście wybór Maryi jako patronki tego miesiąca wynikał z roli, jaką Ona pełniła w życiu Jezusa i pierwotnego Kościoła oraz wiosennego charakteru samego miesiąca. W średniowieczu trend maryjny pogłębił się jeszcze bardziej. Zamierzano w ten sposób wyeliminować lub nadać głębszego chrześcijańskiego znaczenia zastanym pogańskim rytom praktykowanym właśnie w tym miesiącu. Cześć ta rozwinęła się szczególnie w XVII w. stając się praktyka w połowie XIX w. Do tej praktyki odwołał się papież Paweł VI w swej encyklice 'Mense maio' (1965), nawołując do zachowania tej tradycji.

W katolickiej Polsce

W Polsce nabożeństwa majowe przyjęły się od XIX w. i na tle zaborczych najeźdźców: prawosławnej Rosji i luterańskich Niemiec, wkrótce stały się wyznacznikiem katolickiej polskości. Gdy w 1837 r. dotarły one do nas z Zachodniej Europy, bardzo szybko zaczęły się upowszechniać w wielu stronach kraju, choć jeszcze nieformalnie. Dopiero w 1852 r., po raz pierwszy oficjalnie nabożeństwo majowe odprawiano w kościele Świętego Krzyża w Warszawie. Po 30 latach trafiło ono już do wszystkich parafii i stało się bardzo popularne. Nabożeństwo to jest pochwalnym hymnem ku czci Bogarodzicy, w miesiącu Jej poświęconym, kiedy w Litanii Loretańskiej wysławiamy Ją przeróżnymi tytułami prosząc, by była dla nas wędrowców na ziemi, najlepszą Matką. Oczywiście ten kult maryjny w maju jest dodatkowo wzmocniony akcentami patriotycznymi wynikającymi z historycznego wydarzenia słynnej Konstytucji III Maja 1791 r. oraz innymi historycznymi momentami takimi, jak: obrona Klasztoru Jasnogórskiego przed Szwedami ze słynnymi ślubami Jana Kazimierza w 1656 r., czy Wielkie Jasnogórskie Śluby Narodu odprawiane przez kardynała Stefana Wyszyńskiego w 1956 r. Wszystkie te wydarzenia stanowiły newralgiczne momenty polskiej historii, które zaczęto z czasem kojarzyć z majowymi celebracjami liturgicznymi.

Litania Loretańska i pieśni maryjne

Jak zauważyliśmy, centralnym punktem nabożeństwa majowego jest odśpiewanie lub recytacja Litanii Loretańskiej, poprzedzonej i zakończonej pieśniami maryjnymi, z reguły przed przydrożnymi kapliczkami w pobliżu kościołów lub w samych kościołach zwykle przed wystawionym Najświętszym Sakramentem (choć nie zawsze). Pieśni są wytworem wielowiekowej wiary ludu Bożego i jego przywiąznia do Matki Jezusa Chrystusa. Litania Loretańska, z kolei, jest formą wyrażenia zawierzenia Matce Bożej i powierzenia Jej różnych codziennych spraw w celu orędownictwa u Jej Syna. Zgodne jest to ze źródłosłowiem „litanii”, które pochodzi z greckiego 'lite' lub łacińskiego 'litania', i oznacza: prośbę, błaganie. Pod pojęciem więc „litanii” należy rozumieć prywatną lub publiczną modlitwę błagalną, złożoną z wielu inwokacji skierowanych do Boga, Jezusa Chrystusa, Ducha Świętego, Matki Bożej lub świętych, połączoną z wezwaniami o ich wstawiennictwo i opiekę. Jako takie litanie pojawiły się w okresie średniowiecza nierzadko zastępując kazania, dlatego Stolica Apostolska zakazała ich używania bez uprzedniego zezwolenia (1601). Genezy Litanii Loretańskiej należy szukać w tradycji monastycznej XII-wiecznej Francji, choć publicznie zaczęto ją odmawiać i śpiewać w Loretto od 1531 r.; stąd jej nazwa 'Loretańska'. Znaczenie Loretta bierze się stąd, że według tradycji, to właśnie tu jest przechowywany dom nazaretański świętej rodziny sprowadzony w 1294 r. przez rodzinę De Angelis, rządców Epiru. Otóż zachowany z tamtych lat dokument podaje, że Nicefor De Angelis, władca Epiru, dał w posagu swojej córce Ithamar, wychodzącej za mąż za Filipa z Taranto, syna Karola II króla Neapolu, oprócz wielu różnorodnych dóbr, także „święte kamienie wyniesione z Domu naszej Pani Dziewicy Matki Bożej”. Od tego czasu Loretto to przede wszystkim sanktuarium Domku Nazaretańskiego, który z czasem (1469) został umieszczony w pięknej bazylice.

Struktura Litanii Loretańskiej

Na Litanię Do Matki Bożej składają się wezwania skierowane do Boga w Trójcy Jedynego, następnie 52 wezwania do Matki Bożej przyzywające Jej różne tytuły, wreszcie trzy wezwania skierowane do Jezusa Odkupiciela. Wezwania do Matki Bożej stanowią zasadniczy trzon Litanii Loretańskiej i dzielą się na trzy grupy:

-dogmatyczne, podkreślające miejsce Maryi w dziele zbawienia,

 

-historiozbawcze, uwypuklające Jej rolę w całej historii zbawienia, wreszcie

-eschatologiczne, wskazujące na Jej stan błogosławiony w niebie, stając się tym samym gwarancją naszego przyszłego zbawienia oraz potężną Orędowniczką przed Bogiem.

Niektóre tytuły Stolica Apostolska poleciła umieszczać z biegiem czasu. Ostatnim był tytuł 'Królowo rodzin', umieszczony w Litanii w 1995 r. z polecenia Jana Pawła II.

Źródło:https://opoka.org.pl/biblioteka/M/ML/rg_majowe.html

Na zdjęciu: kapliczka ze wsi Karwosieki koło Płocka; wewnątrz figura Matki Boskiej Skępskiej, wykonana w 1983 roku przez Stanisława Dużyńskiego. 

Niedziela Miłosierdzia Bożego

 

Święto Miłosierdzia Bożego obchodzone jest w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, czyli II Niedzielę Wielkanocną, zwaną obecnie Niedzielą Miłosierdzia Bożego. Wpisał je do kalendarza liturgicznego najpierw Franciszek kard. Macharski dla archidiecezji krakowskiej (1985), a potem niektórzy biskupi polscy w swoich diecezjach. Na prośbę Episkopatu Polski Ojciec Święty Jan Paweł II w 1995 roku wprowadził to święto dla wszystkich diecezji w Polsce. W dniu kanonizacji Siostry Faustyny 30 kwietnia 2000 roku Papież ogłosił to święto dla całego Kościoła. 

Inspiracją dla ustanowienia tego święta było pragnienie Jezusa, które przekazała Siostra Faustyna. Pan Jezus powiedział do niej: Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299). Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła  miłosierdzia  Mojego.  Która dusza  przystąpi  do  spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699). 

 

Jakie łaski można otrzymać w niedzielę Miłosierdzia Bożego?

 

W wielu objawieniach Pan Jezus określił nie tylko miejsce święta w kalendarzu liturgicznym Kościoła, ale także motyw i cel jego ustanowienia, sposób przygotowania i obchodzenia oraz wielkie obietnice. Największą z nich jest łaska „zupełnego odpuszczenia win i kar” związana z Komunią świętą przyjętą w tym dniu po dobrze odprawionej spowiedzi (bez przywiązania do najmniejszego grzechu), w duchu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, czyli w postawie ufności wobec Boga i czynnej miłości bliźniego. Jest to – jak tłumaczy ks. prof. Ignacy Różycki – łaska większa od odpustu zupełnego. Ten polega bowiem tylko na darowaniu kar doczesnych należnych za popełnione grzechy, ale nie jest nigdy odpuszczeniem samychże win. Najszczególniejsza łaska jest zasadniczo również większa niż łaski sześciu sakramentów z wyjątkiem sakramentu chrztu: albowiem odpuszczenie wszystkich win i kar jest tylko sakramentalną łaską chrztu świętego. W przytoczonych zaś obietnicach Chrystus związał odpuszczenie win i kar z Komunią świętą przyjętą w święto Miłosierdzia, czyli pod tym względem podniósł ją do rzędu „drugiego chrztu”.

 

Pan Jezus obiecał także łaski doczesne

 

Pan Jezus powiedział, że w tym dniu otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat (Dz. 699). W tym dniu wszyscy ludzie, nawet ci, którzy wcześniej nie mieli nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego i dopiero się nawracają, mogą uczestniczyć we wszystkich łaskach, jakie Pan Jezus na to święto przygotował. Jego obietnice dotyczą nie tylko łask nadprzyrodzonych, ale i doczesnych dobrodziejstw, których zakres nie został ograniczony. Ludzie ufający mogą prosić o wszystko dla siebie i innych, byleby przedmiot modlitwy zgodny był z wolą Bożą, czyli dobry dla człowieka w perspektywie wieczności. Łaski potrzebne do zbawienia są zawsze zgodne z wolą Bożą, bo Bóg niczego tak nie pragnie, jak zbawienia dusz, za które Jezus oddał swoje życie. Tak więc w święto Miłosierdzia wszystkie łaski i dobrodziejstwa są dostępne dla wszystkich ludzi i wspólnot, byleby o nie prosili z ufnością.

 

Zadanie dla wiernych

 

W dniu święta (pierwsza niedziela po Wielkanocy) obraz Miłosierdzia ma być uroczyście poświęcony i publicznie uczczony, a kapłani mają mówić kazania o miłosierdziu Bożym i budzić ufność w duszach. Wierni winni ten dzień przeżywać z czystym sercem, w duchu tego nabożeństwa, a więc w postawie ufności wobec Pana Boga i miłosierdzia względem bliźnich. Pierwsza niedziela po Wielkanocy jest świętem Miłosierdzia, ale musi być i czyn; i żądam czci dla Mojego miłosierdzia przez obchodzenie uroczyście tego święta i przez cześć tego obrazu (Dz. 742).

 

Dlaczego Niedziela Miłosierdzia to akurat ten dzień?

 

Wybór pierwszej niedzieli po Wielkanocy nie jest przypadkowy – na ten dzień przypada bowiem oktawa Zmartwychwstania Pańskiego, które wieńczy obchody Misterium Paschalnego Chrystusa. Ten okres w liturgii Kościoła wyraźniej niż pozostałe ukazuje tajemnicę miłosierdzia Bożego, która najpełniej została objawiona właśnie w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego w bezpośrednim sąsiedztwie liturgii męki i zmartwychwstania Chrystusa podkreśla źródło i motyw przeżywanych tajemnic wiary. Jest nim, oczywiście, miłosierdzie Boga. Inaczej mówiąc – nie byłoby dzieła odkupienia, gdyby nie było miłosierdzia Boga. Ten związek dostrzegła św. Siostra Faustyna, która w „Dzienniczku” napisała: Widzę, że złączone jest dzieło odkupienia z dziełem miłosierdzia, którego żąda Pan (Dz. 89).

Po raz pierwszy Pan Jezus mówił o pragnieniu ustanowienia tego święta w Płocku, gdy przekazywał swą wolę co do powstania obrazu: Ja pragnę – mówił w lutym 1931 roku do Siostry Faustyny – aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, żeby był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia (Dz. 49). W następnych latach Pan Jezus powracał do tej sprawy w kilkunastu objawieniach, w których nie tylko określił miejsce tego święta w kalendarzu liturgicznym, ale także podał przyczynę jego ustanowienia, sposób przygotowania i obchodzenia oraz łaski do niego przywiązane.

 

KORONKA DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO
(Odmawiamy na zwykłej cząstce różańca)



1 raz (tylko na początku)
Ojcze nasz...  Zdrowaś Maryjo... Wierzę w Boga...


Na dużych paciorkach
Ojcze przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.

Na małych paciorkach
Dla Jego bolesnej Męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata

3 razy (na zakończenie)
Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem...

 

 

Koronkę podyktował Pan Jezus św. Faustynie w Wilnie 13-14 września 1935 r. jako modlitwę na przebłaganie i uśmierzenie gniewu Bożego, za grzechy nasze, naszych bliskich i całego świata.

Obietnice:
"Zachęcaj dusze do odmawiania tej koronki. Przez nią podoba mi sie dać wszystko, o co mnie prosić będą zatwardziali grzesznicy. Gdy ją odmawiać będą, napełnię dusze ich spokojem, a godzina ich śmierci będzie szczęśliwa. Napisz to dla dusz strapionych: gdy dusza ujrzy i pozna cieżkość swych grzechów, gdy się odsłoni przed jej oczyma cała przepaść nędzy, w jakiej się pogrążyła, niech nie rozpacza, ale z ufnością niech się rzuci w ramiona mojego Miłosierdzia, jak dziecko w objęcia ukochanej matki. Dusze te mają pierwszeństwo dla mojego litościwego Serca. One mają pierwszeństwo do mojego Miłosierdzia. Powiedz, że żadna dusza, która wzywała Miłosierdzia mojego, nie zawiodła się, ani nie doznała zawstydzenia. Mam szczególne upodobanie w duszy, która zaufała dobroci mojej. Napisz: gdy tę koronkę odmawiać będą przy konających, stanę pomiędzy Ojcem a duszą konającą nie jako sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel Miłosierny" (Dz. 1541)

"Odmawiaj nieustannie tę koronkę, której cię nauczyłem. Ktokolwiek będzie ją odmawiał, dostąpi wielkiego miłosierdzia w godzinę śmierci. Kapłani będą podawać grzesznikom jako ostatnią deskę ratunku; chociażby grzesznik był najzatwardzialszy, jeżeli tylko raz zmówi tę koronkę, dostąpi łaski z nieskończonego miłosierdzia mojego." (Dz. 687)

"Każdą duszę, która odmawiać będzie tę koronkę, bronię w godzinie śmierci jako swej chwały. (...) Kiedy przy konającym inni odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione ogarnia duszę." (Dz. 811)

 

 

 


KORONKA DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO
(do odmawiania na zwykłej cząstce różańca)

{Na początku}
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi.
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.
Amen.

Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus.
Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej.
Amen.

Wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego, narodził się z Maryi Panny, umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał. Wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga Ojca wszechmogącego. Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny.
Amen.

{Na dużych paciorkach}
Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata.

{Na małych paciorkach}
1. Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.
2. Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.
3. Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.
4. Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.
5. Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.
6. Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.
7. Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.
8. Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.
9. Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.
10. Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

{Na zakończenie}
1. Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny zmiłuj się nad nami i nad całym światem.
2. Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny zmiłuj się nad nami i nad całym światem.
3. Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny zmiłuj się nad nami i nad całym światem.


"O Krwi i Wodo, któraś wytrysnęła z Serca Jezusowego
jako zdrój miłosierdzia dla nas, ufam Tobie"

(Dzienniczek Bł. s. Faustyny 1,93)

Wielkanoc 2019

 

Nie umiem być srebrnym aniołem - ni gorejącym krzakiem,
tyle zmartwychwstań już przeszło - a serce mam byle jakie.
Tyle procesji z dzwonami - tyle już Alleluja,
a moja świętość dziurawa na ćwiartce włoska się buja.
Wiatr gra mi na kościach mych psalmy jak na koślawej fujarce,
żeby choć papież spojrzał na mnie przez białe swe palce.
Żeby choć Matka Boska przez chmur zabite wciąż deski,
uśmiech mi swój zesłała jak ptaszka we mgle niebieskiej.
I wiem, gdy łzę swoją trzymam jak złoty kamyk z procy,
zrozumie mnie mały Baranek z najcichszej Wielkiej Nocy.
Pyszczek położy na ręku, sumienia wywróci podszewkę,
serca mojego ocali czerwoną chorągiewkę.

ks. Jan Twardowski

 

 

Pan prawdziwie zmartwychwstał !!!”Alleluja !!!

Drodzy Parafianie, Pielgrzymi i Dobrodzieje Skępskiego Sanktuarium.(
Oto radosna nowina, którą w ten poranek wielkanocny Kościół ogłasza światu. Wyjdźmy na spotkanie Chrystusa zmartwychwstałego. Nie lękajmy się Go przyjąć do naszych serc, rodzin, domów i wspólnot. On zwyciężył śmierć,
On „udzieli mocy swojemu ludowi”, aby mógł pokonać zło
i „odnowić oblicze ziemi”.

 

Niechaj Zmartwychwstały Chrystus napełnia Was prawdziwym pokojem, dobrem i radością. Niech wzmocni w Was wiarę, nadzieję i miłość.

 

 

Z darem modlitwy
Bernardyni ze Skępego

 

 

 

Niedziela Palmowa

 

Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową, inaczej Niedzielą Męki Pańskiej. Rozpoczyna ona najważniejszy i najbardziej uroczysty okres w roku liturgicznym - Wielki Tydzień.

Początki obchodów

Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści. Uroczyste Msze św. rozpoczynają się od obrzędu poświęcenia palm i procesji do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie starał się bardzo dokładnie powtarzać wydarzenia z życia Pana Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co poświadcza Egeria (chrześcijańska pątniczka pochodzenia galijskiego lub hiszpańskiego). Autorka tekstu znanego jako Itinerarium Egeriae lub Peregrinatio Aetheriae ad loca sancta. Według jej wspomnień w Niedzielę Palmową patriarcha otoczony tłumem ludzi wsiadał na osiołka i wjeżdżał na nim do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go z radością, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy. Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Zmartwychwstania (Anastasis), gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Procesja ta rozpowszechniła się w całym Kościele. W Rzymie szósta niedziela Przygotowania Paschalnego początkowo była obchodzona wyłącznie jako Niedziela Męki Pańskiej, podczas której uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj urządzenia procesji upamiętniającej wjazd Pana Jezusa do Jeruzalem. Z czasem jednak obie te tradycje połączyły się, dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i pasja). Jednak w różnych Kościołach lokalnych procesje te przybierały rozmaite formy, np. biskup szedł pieszo lub jechał na oślęciu, niesiono ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre przekazy podają też, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania więźniów.

Polskie zwyczaje

Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem, gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła. Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją, czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza - Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, jak to było w zwyczaju dawniej, ale czerwone. Procesja zaś ma charakter triumfalny. Chrystus wkracza do świętego miasta jako Król i Pan. W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, iż kapłan idący na czele procesji wychodził przed kościół i trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, wtedy drzwi się otwierały i kapłan z wiernymi wchodził do wnętrza kościoła, aby odprawić uroczystą liturgię. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: „Witaj, krzyżu, nadziejo nasza!”.

W polskiej tradycji ludowej Niedzielę Palmową nazywano również Kwietną bądź Wierzbną. W tym dniu święcono palmy, które w tradycji chrześcijańskiej symbolizują odradzające się życie. Wykonywanie palm wielkanocnych ma bogatą tradycję. Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby, która w symbolice Kościoła jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Obok wierzby używano także gałązek malin i porzeczek. Ścinano je w Środę Popielcową i przechowywano w naczyniu z wodą, aby puściły pąki na Niedzielę Palmową. W trzpień palmy wplatano również bukszpan, barwinek, borówkę i cis. Tradycja wykonywania palm szczególnie zachowała się na Kurpiach oraz na Podkarpaciu, gdzie corocznie odbywają się konkursy na najdłuższą i najpiękniejszą palmę.

W zależności od regionu, palmy różnią się wyglądem i techniką wykonania. Palma góralska wykonana jest z pęku witek wierzbowych, wiklinowych lub leszczynowych. Zakończona jest czubem z bazi, jedliny, bibułkowych kolorowych kwiatów i wstążek. Palma kurpiowska powstaje z pnia ściętego drzewka (jodły lub świerka) oplecionego widłakiem, wrzosem, borówką, zdobionego kwiatami z bibuły i wstążkami. Czub drzewa pozostawia się zielony. Palemka wileńska jest obecnie najczęściej świeconą palmą wielkanocną. Jest niewielkich rozmiarów, upleciona z suszonych kwiatów, mchów i traw.

Z palmami wielkanocnymi wiąże się wiele ludowych zwyczajów i wierzeń: poświęcona palma chroni ludzi, zwierzęta, domy. Od dawna istniał także zwyczaj połykania bazi, które to zapobiegają bólom gardła i głowy. Wierzono, że sproszkowane kotki dodawane do naparów z ziół mają moc uzdrawiającą, bazie z poświęconej palmy zmieszane z ziarnem siewnym podłożone pod pierwszą zaoraną skibę zapewnią urodzaj, krzyżyki z palmowych gałązek zatknięte w ziemię bronią pola przed gradobiciem i burzami, poświęcone palmy wystawiane podczas burzy w oknie chronią dom przed piorunem. Poświęconą palmą należy pokropić rodzinę, co zabezpieczy ją przed chorobami i głodem, uderzenie dzieci witką z palmy zapewnia zdrowie, wysoka palma przyniesie jej twórcy długie i szczęśliwe życie, piękna palma sprawi, że dzieci będą dorodne. Poświęconą palmę zatykano za świętymi obrazami, gdzie pozostawała do następnego roku. Palmy wielkanocnej nie można było wyrzucić. Najczęściej była ona palona, popiół zaś z tych palm wykorzystywano w następnym roku w obrzędzie Środy Popielcowej. Znany też był zwyczaj „palmowania”, który polegał na uderzaniu się palmami. Tu jednak tradycja była różna w różnych częściach Polski. W niektórych regionach zwyczaj ten jest związany dopiero z poniedziałkiem wielkanocnym. W większości regionów jest to jednak zwyczaj Niedzieli Palmowej, gdzie „palmowaniu” towarzyszyły słowa: Palma bije nie zabije - wielki dzień za tydzień, malowane jajko zjem, za sześć noc - Wielkanoc.

Dzisiaj, choć wiele dawnych obyczajów odeszło już w zapomnienie - tworzą się nowe. W wielu kościołach można nadal podziwiać kilkumetrowe plamy. Dzieci w szkołach, schole i grupy parafialne prześcigają się w przygotowaniu najładniejszych palm. Często pracom tym towarzyszą konkursy lub konkretne intencje.

 Źródło:http://www.niedziela.pl/artykul/39417/nd/Niedziela-Palmowa-w-tradycji-Kosciola

 

Licznik odwiedzin:

0818010
www.bernardyni.pl www.diecezjaplocka.pl Katolickie Radio Diecezji Płockiej

Projekt i wykonanie: Ostrowski Michał